Jak Bóg zamierzał prowadzić swój lud?

Opublikowane KWI 02, 2026 Autor: E.J. Waggoner w Wieczna Ewangelia

W numerze czasopisma The Present Truth z 24 września 1896 r. (Wielka Brytania) E. J. Waggoner napisał:

Bóg nie zamierzał, aby lud toczył jakiekolwiek walki. Prowadził ich przez pustynię, aby nie oglądali wojny [Wj 13,17–18] (…) Gdy rozważamy okoliczności ich wybawienia z Egiptu — jak wszystko zostało dokonane bezpośrednią mocą Boga, bez jakiejkolwiek ludzkiej siły, a ich udział polegał jedynie na podążaniu za Nim i posłuszeństwie Jego słowu — musimy dojść do przekonania, że nie było zgodne z Bożym planem, aby prowadzili jakąkolwiek walkę, nawet w samoobronie.

Później, w wydaniu z 7 stycznia 1897 r. tego samego czasopisma, E. J. Waggoner napisał:

Ale dzieci Izraela walczyły przez całe swoje naturalne istnienie, i to pod kierownictwem Boga — będzie się twierdzić. To prawda, ale wcale nie dowodzi, że celem Boga było, aby walczyli. Nie możemy zapominać, że ich umysły były zaślepione przez brak wiary, tak że nie mogli pojąć celu Boga względem nich. Nie dostrzegali duchowych realiów Królestwa Bożego, lecz zadowalali się jedynie cieniami; a ten sam Bóg, który na początku znosił ich zatwardziałość serca i starał się uczyć ich za pomocą cieni, gdy nie chcieli przyjąć istoty rzeczy, nadal pozostawał z nimi, współczując ich słabościom. Sam Bóg cierpiał [pozwalając im] z powodu zatwardziałości ich serc, aby mieli wiele żon, a nawet ustanowił zasady regulujące wielożeństwo — aby jak najbardziej ograniczyć wynikłe z tego zło, lecz to nie dowodzi, że tak dla nich zaplanował. Dobrze wiemy, że od początku tak nie było. Tak więc, gdy Jezus zakazał swoim uczniom walki w jakiejkolwiek sprawie, nie wprowadzał niczego nowego, tak samo jak kiedy nauczał, że człowiek powinien mieć tylko jedną żonę i trwać przy niej przez całe życie – po prostu obwieszczał pierwotne zasady, nawołując do gruntownej reformy. (Słowa w nawiasach dodane)